niedziela, 25 grudnia 2011

Kwiatowe kule

Święta pełną parą.
Mi osobiście humorek nie dopisuje... Ostatni tydzień był ciężki, pełen zmian i nie za bardzo radzę sobie z nową sytuacją... Ale... Do wszystkiego da sie przywyknąć :) Mam nadzieje ze i tym razem tak bedzie :)

Wczoraj dodatkowo się zezłościłam, bo jak zwykle na święta sie pochorowałam. To już chyba jakas rodzinna tradycja, ze w Wigilię nie moge wstac z łóżka i okazuje się ze mam gorączkę.

Mnóstwo wolnego czasu. Można odpocząć i porozmyślać. I tak właśnie upływają mi kolejne godziny :)

A dla Was, a dokładniej dla uciechy Waszych oczu mam takie oto zdjęcia mojej twórczości ;) :p :






Kule z różyczek, w różnych kolorach. Niektóre z zawieszkami niektóre bez :)

Pozdrawiam Was serdecznie i życzę Wesołych pełnych radości Świąt :)

czwartek, 8 grudnia 2011

Świątecznie.

Grudniowe dni lecą nieubłaganie szybko. Nawet nie zdązylam zauważyc kiedy się zaczął, a to już 8 grudnia...
I co w związku z tym?
Otóż to, ze do świąt jest coraz mniej czasu!
Świateczny klimat w Krakowie już jest. Teraz tylko czekać na śnieg i mrozy :)
Jak na razie niestety pada, ale deszcz :/

Świąteczny klimat panuje także u mnie w domu. Już dawno zaczęła sie produkcja szydełkowych ozdób na choinkę :)

Poniżej prezentuje Wam kilka z nich :)

Mikołaje:



i Aniołki:






Polecam klikać na zdjęcia w celu powiększenia :)

Pozdrawiam cieplutko :*

niedziela, 4 grudnia 2011

Wymianka :)

Ufff...

Wreszcie udało mi się dopaść komputer :D
Weekend w domku. Powinnam być odprężona i szczęśliwa...
Niestety ugnoiłam się jeszcze bardziej niż w Krakowie xD Chyba potrzebuję tygodnia wolnego!

Dodaję notkę z zaległą wymianką.
Paczka doszła już prawie 2 tygodnie temu, niestety ze względu na to, że byłam w Krk otworzyłam ją dopiero niedawno.

Paczuszka była z wymianki z Oliwką

A oto jej zawartość :

Próbki kosmetyków, to coś co uwielbiam!
Do tego korektor pod oczy, nad którego kupnem zastanawiałam się już dawno! - Strzał w dziesiątkę :)
I... Coś co mnie urzekło :) Plecione z muliny bransoletki.
Podziwiam wszystkich którzy potrafią się zmobilizować aby zrobić jakąś do końca!

Dziękuję Oliwko za cudowności :)

Pozdrawiam i całuję :*

piątek, 25 listopada 2011

Wyniki konkursu - Let Us Be Your Skin

Ze sporym opóźnieniem, ale mialam problemy z dostępem do internetu :(

Nagrody lądują u:
Ametyst... - http://www.blogger.com/profile/13304172033472666784  - komplet bizuterii (wybrany wisiorek + kolczyki)
oraz
kii - http://www.blogger.com/profile/17834129192407988846 - wybrane kolczyki

Gratuluję!

Proszę Was o kontakt  z Let Us Be Your Skin na mail:
let.us.be.your.skin@gmail.com

Proszę piszcie z mailów które mi podałyście w zgłoszeniu - w ten sposób Wasz mail zostanie zweryfikowany :)

Pozdrawiam

sobota, 5 listopada 2011

Let Us Be Your Skin - Konkurs !!!

Dziewczyny!

Mam dla Was świetną wiadomość :)
Wraz z firmą Let Us Be Your Skin, produkującą przecudną biżuterię, organizuję konkurs :)


Co można wygrać?

Przewidziane są dwie nagrody.
Pierwsza z nich to dowolny komplet: wisiorek + kolczyki, druga - dowolny produkt dostępny w ofercie firmy Let Us Be Your Skin.
Biżuterię można przeglądać i wybierać tutaj www.facebook.com/LetUsBeYourSkin oraz tutaj http://allegro.pl/listing.php/user?us_id=23293142



Co należy zrobić, żeby wygrać?

1. Polubić stronę Let Us Be Your Skin na facebooku:  www.facebook.com/LetUsBeYourSkin

2. Na facebooku udostępnić jedno ze zdjęć biżuterii Let Us Be Your Skin (należy je wybrać z powyższej strony i kliknąć pod nim "Udostępnij"), a udostępniając należy napisać przy nim informację o konkursie, dodając link do tej notki.

3. Dodać  do obserwowanych jeden z moich blogów (bizuteryjka.blogspot.com lub podziomka.pinger.pl - zależnie od tego, gdzie masz bloga) - jeśli nie posiadasz własnego bloga, ten punkt możesz ominąć.

4. Pod tą notką zostawić komentarz ze swoim adresem e-mail.


Kto wygra?

Nagrody dostaną osoby, które zdobędą najwięcej like'ów pod opublikowanym przez siebie zdjęciem na tablicy.
Postarajcie się ich nazbierać jak najwięcej do 19.11.2011r. do godziny 20.00 - wtedy też zakończy się konkurs.



Jak pomóc sobie w wygranej?

Warto dodać na swoim blogu notkę z informacją o konkursie i linkiem do Waszego zdjęcia na facebooku, by nie tylko znajomi mogli  Was like'ować!

Życzę powodzenia!

A na zachętę zostawiam Wam kilka zdjęć z biżuterią:








Pozdrawiam i całuję!

niedziela, 30 października 2011

Wisiorkowo

No i mamy długi weekend :)
W moim wykonaniu - totalny "opierdaling" :) kiedyś trzeba dychnąć odrobinkę ;)
Wykorzystując ładną pogodę zrobiłam zdjęcia zaległym biżutkom i teraz zacznie się powolne ich publikowanie :)

W napadzie weny powstały dwa kolejne wisiorki z sercem, ale tym razem z innymi motywami :)


Kosmos:




Flaga Brytyjska:


Oba wisiorki oczywiście wykonane metodą decoupage :)

poniedziałek, 24 października 2011

Rzemyczki

Ostatnio pod wpływem impulsu kupiłam trochę rzemyków... W zasadzie nie wiedziąłam do czego mi posłużą, ale tutaj pojawił sie kolejny impuls...

Co z tego wynikło widać na poniższych zdjęciach :) 










Z napisami (na zamówienie):




I bajkowymi charmsami (również na zamówienie) :



Pozdrawiam :*

sobota, 22 października 2011

Jesienne szydełkowce

Oczywiście znowu zapuściłam bloga, ale brak czasu daje o sobie znać (wiem, zawsze na to narzekam :P ).

Druga sprawa, to brak rzeczy, o których mogłabym napisać. Uczelnia, mieszkanie, uczelnia, mieszkanie, impreza, uczelnia, mieszkanie, uczelnia, dom i tak w kółko... Nie specjalnego ;)


Dlatego nie bedę sie rozpisywać i wrzucę duuuużą dawkę jesiennych szydełkowców :)
Do oglądania, przebierania, komentowania i zamawiania :)














Zachęcam do oglądania na bieżąco biżuterii na drugim blogu - podziomka.pinger.pl - wrzucam je hurtem, potem pokazują się automatycznie. Codziennie można znaleźć coś nowego :)

Pozdrawiam i całuję :*

niedziela, 2 października 2011

Blask kryształu

Wyjechałam do Krakowa... Wkrótce zacznie się nowy rok akademicki i powoli się do niego szykuję... Znowu będzie masa nauki, mało czasu, ogromne plany imprez, nieprzespane noce... Achh Lubię to! Choć z pewnością będą momenty w których zacznę narzekać, że doba powinna mieć 50h :)


Ale oczywiście, pakując się popełniłam największą zbrodnię mojego życia. Zabrałam ze sobą biżuterię, ale nie wzięłam aparatu :(
Biżu czeka w szufladzie, na publikację, a ja nie mogę nic z tym zrobić. Muszę przeczekać jeszcze tydzień. Ale to szybko minie :)

Na pocieszenie wrzucam kolczyki z kryształami. :)



Pozdrawiam i życzę powodzenia, wszystkim którzy od jutra zaczynają studencki maraton :)

środa, 28 września 2011

Słoniowa para młoda

Coś ostatnio spać nie mogę :/
Chodzę spać późno, żeby nie marnować czasu na leżenie i przewracanie się z boku na bok, a i tak wstaję przed 8.00.
 No racja - nie mam co narzekać - mam dłuższy dzień... Ale mimo samoczynnego budzenia wcale nie jestem wyspana... Wczoraj bolała mnie przez to głowa, dziś pewnie będę chodzić przymulona...
Nawet melisa na noc nie pomaga...
Musze coś innego wymyślić.

A w tym nocnym siedzeniu, powstają różne cuda :)
Np. słoniowa para młoda :)



 Parka na szczęście :)
Idealnie nadadzą się jako dodatek do prezentu dla młodej pary, a nawet jako ozdoba na tort weselny :)
Całość szydełkowana.
Można zamówić także dodatkowe ubranka :)

Pozdrawiam :*

poniedziałek, 26 września 2011

Czerwone szpony, czyli próba marble water

Ostrzeżenie:
Dzisiaj wpis czysto prywatny!

Wczoraj obiecałam, że zrobię fotki pazurkom... Jak pisałam posta nie miałam nic do roboty, ale już chwilę potem zostałam brutalnie wyciągnięta z domu i tyle było z mojego nudzenia się ;p
Na szczęście, że ktoś się znalazł, bo bym chyba płaskodupia dostała od nicnierobienia ;)

Dopiero wieczorem... hmmm znaczy w nocy :p znalazłam czas na pazurki.
Godzina 23.30 a ja zabieram się za malowanie!
Efekty tego nocnego siedzenia są jakie są - czyli marne :p
Jednak sztuczne światło to zło...
No ale jakieś tam wyszły.
Po dłuższym przyjrzeniu się jestem nawet zadowolona, ale do pań z tutoriali na YouTube jeszcze duuużo mi brakuje.

A oto fotki:



Jeśli ktoś jest zaiteresowany techniką, a jeszcze o niej nie słyszał, zachęcam do obejrzenia filmików na YouTube. Wystarczy wpisać "marble water"

A jeśli zapragniecie same spróbować coś sobie "wymalować" to dam kilka wskazówek:
- do malowania możecie użyć jakichkolwiek lakierów. Mogą być te lepsze, albo gorsze gatunkowo. Ważne jest jednak by ich konsystencja nie była za gęsta. Jeśli macie gęsty lakier, a chcecie go użyć, wsadźcie go na chwilę do gorącej wody, a po wyciągnięciu dobrze wstrząśnijcie. Stanie się rzadki i zdatny do użytku :)
- woda w kubeczku nie może być ani gorąca ani lodowata. optymalna temperatura to temperatura pokojowa.
- odradzam stosowania do tej techniki lakierów perłowych. Nie wiem dlaczego, ale one nie chcą się rozpływać mimo rzadkiej konsystencji :(
- przed rozpoczęciem całej akcji pomalujcie pazurki jakimś neutralnym kolorem pasującym do Waszej kompozycji. Nie musicie się de tego przykładać. Mogą być pomalowane niedbale, bo i tak tej warstwy nie będzie wydać.
- przed zanurzeniem palca w wodzie z lakierem posmarujcie skórę wokół paznokcia oliwką, albo bardzo tłustym kremem - będzie lepiej zmyć pozostałości lakieru, które wyjdą poza paznokieć.

To by było na tyle na temat marble water.

Kiedyś zostałam zapytana, jak ja to robię, że potrafię uhodować takie długie paznokcie...
Na to pytanie, niestety,  nie jestem w stanie udzielić odpowiedzi...
Moje paznokcie chyba tak mają. To chyba najlepsza z rzeczy które przygotowała dla mnie natura. Są twarde, rzadko się łamią, nie rozdwajają się. Nie muszę się nimi przejmować, a one rosną jak szalone. jedyne z czym mam problem to skórki wokół paznokci - wiecznie suche i pękające. Coś za coś :p

Pozdrawiam :)

niedziela, 25 września 2011

Tarta z owocami

Niedziela... Jak już pisałam - nie lubię! Bo nie mogę robić tego co lubię. Jedyne co mi pozostaje to czytanie książek i blogowanie... Jak dobrze, że chociaż tyle ;)

Zmyłam moje poprzednie pazurki, których nie zdążyłam Wam pokazać - nie miałam dostępu do aparatu by zrobić im zdjęcia. Walczę ostatnio z metodą malowania pazurków na wodzie (water marble). Będę malować kolejne, które już postaram się już pokazać :) o ile oczywiście będą się do tego nadawać ;)

A jeśli chodzi o tytuł wpisu - pewnie niejedna z Was pomyślała, że podam jakiś smakowity przepis albo coś takiego... Muszę Was zasmucic moje drogie ;) niestety nie chodziło o nic zjadliwego :p Chyba, że ktoś lubi konsumować modelinę - bo właśnie z niej wykonałam moją tartę.
A oto dowód:



Tarta w moim wykonaniu z truskawkami i pomarańczami.
Zastosowanie - noszenie na uszach :p

Pozdrawiam

sobota, 24 września 2011

Słoniowa lala :)

Wreszcie pojawiło się trochę czasu.
Będę Was na nowo zadręczać moimi wpisami :P A uwierzcie że mam ich trochę do nadrobienia...

Żeby Was troszkę wprowadzić w klimat - nowy pomysł - maskotki szydełkowe. Pojawia się także nowa zakładka "Maskotki"

Na początek różowa Słoniczka.




Pozdrawiam i całuję