poniedziałek, 1 sierpnia 2011

Czerwony kwiat

Lipiec minął :( Jakoś tak smutno mi się zrobiło, że już taka spora część wakacji minęła, a nawet nie można było wyjść na zewnątrz, ze względu na pogodą :/ Jeszcze chyba nigdy nie miałam takiej niechęci do wychodzenia z domu...

Dobrze, że chociaż udało się mnie wyciągnąć w domu w sobotę :p
Byłam na potańcówce - nie żałuję, że poszłam xD
Już tak dawno nigdzie nie wychodziłam, że aż nie podobne do mnie :p

No ale od dzisiaj znowu wracam do przynudzania ;)

Dzisiaj kolejna broszka, tym razem robiona na szydełku. Zostałam poproszona o jej zrobienie przez koleżankę :)

Broszka 3-warstwowa - zielone listki, czerwone i beżowe płatki. Zakończone czerwoną, matową perełką.


Niestety tylko jedno ujęcie - reszta zdjęć wyszła niewyraźnie, a kolejnych nie mogłam zrobić, bo broszeczki już nie mam :P
Mam nadzieję, że jeszcze będę miała okazję skrobnąć coś podobnego :)

5 komentarzy:

  1. świetna... ojj trzeba wychodzić z domu bo jak człowiek się zasiedzi to się już potem co raz bardziej nie chce!!

    OdpowiedzUsuń
  2. dziekuje za te mile slowa! przesliczne prace, ten kwiatek jest uroczy :) Ja nigdy nie mialam rak do takich robotek :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli pokusiłaś/eś się o przeczytanie / obejrzenie mojego wpisu, zostaw po sobie jakiś ślad - ale NIE spamuj!
Nie piszcie "zapraszam do mnie", bo tak czy siak staram się odwiedzać blogi komentujących ;) a komentarze zawierające taką treść będą usuwane, podobnie jak te z treścią "obserwujemy?". Jeśli spodoba mi sie czyjś blog to dodam go do obserwowanych, nie trzeba mnie do tego nakłaniać.
I nie reklamować mi tu jakiś konkursów, bo zacznę gryźć!
Dziękuję za uwagę :p