wtorek, 2 sierpnia 2011

Kobaltowe pióra

U mnie wreszcie zaświeciło słońce <jupi>!
Ponad 2 tygodnie nie widziałam własnego cienia! Toż to można w depresję wpaść xD

Dzień spędzony zatem na grządkach. trzeba było wykorzystać pogodę i pozbierać co tam jeszcze zostało (czytaj - nie zgniło od nadmiaru wody :/ )

Humorek oczywiście o niebo lepszy :)

A biżuteryjnie?
Naszyjnik.
Kolejne piórka. Tym razem cieniowane kobaltowo - czarne.
Mają bardzo intensywny kolor  :) Mmmm

Polecam kliknąć, aby powiększyć.



5 komentarzy:

  1. Wygląda jak łapacz snów ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. boskiiiiii !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! obserwuje zapraszam do mnie!:*

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczne, szukam takich kolczyków, (w zasadzie to tylko potrzebny i jeden), w tym miejscu gdzie zaczyna się łańcuszek byłaby zawieszka od kolczyka w ucho ;) i do fryzury gdzie jeden bok jest spięty ♥

    OdpowiedzUsuń

Jeśli pokusiłaś/eś się o przeczytanie / obejrzenie mojego wpisu, zostaw po sobie jakiś ślad - ale NIE spamuj!
Nie piszcie "zapraszam do mnie", bo tak czy siak staram się odwiedzać blogi komentujących ;) a komentarze zawierające taką treść będą usuwane, podobnie jak te z treścią "obserwujemy?". Jeśli spodoba mi sie czyjś blog to dodam go do obserwowanych, nie trzeba mnie do tego nakłaniać.
I nie reklamować mi tu jakiś konkursów, bo zacznę gryźć!
Dziękuję za uwagę :p