poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Złotko

Na wstępie, wielce skruszona chciałam Was przeprosić, za tak długą nieobecność.
Sytuacja była taka, że miałam zaplanowany wyjazd, ale z powodu bolącego ucha, pierwotnie go odwołałam - dlatego nic nie pisałam, o zamiarze nieobecności :P
Skończyło się jednak na tym, że w podskokach się pakowałam i wyjechałam z paru godzinnym opóźnieniem. Nie zdążyłam nawet nic Wam napisać, ani ustawić automatycznych wpisów.

Byłam w Krakowie - miałam do wykorzystania Grupon na ściankę wspinaczkową - taki był głowny powód wyjazdu.
Przy okazji obleciałam 2 razy Bonarkę, obejrzałam film w kinie, wymieniłam tusz w Sephorze, zrobiłam ogromne zakupy ubraniowe i kosmetyczne... Wreszcie nabyłam pędzle do makijażu, które (a raczej - których brak) spędzał mi sen z powiek. Odwiedziłam  ZOO, spędziłam uroczy wieczór na Krakowskim Rynku :)
Ogólnie jestem bardzo zmęczona bieganiną i szczęśliwa.
Oczywiście to wszystko rozłożyło się w ciągu całego tygodnia ;) Lubię mieć taki napięty grafik :) czuję wtedy, że życie nie ucieka mi przez palce :p

W portfelu, po półtorej miesiąca zbierania każdego grosika, który wpadł ze sprzedaży biżuterii, nie zostało kompletnie nic... No dobra, może pare miedziaków :p
Za to mam w szafie parę ciuchów, w szufladkach nowe, pachnące i kuszące kosmetyki - tego wszystkiego niewiele, z stosunku do tego co chciałabym jeszcze kupić, ale tak , czy siak pierwszy raz zdarzyło mi się na raz wydać całą kasę xD I chyba nawet mi się spodobało :P już jestem w stanie uwierzyć, że można przepuścić całą wypłatę w pierwszym tygodniu od jej dostania :p


Dobra :p wystarczy - powyższego pewnie i tak nikt nie przeczyta :P


Dzisiejsza dawka biżuteri:




Pozdrawiam :)

PS. Ucho już zdrowe :) dziś ostatnia dawka antybiotyku i być może od jutra będę mogła znowu się opalać! Jupi!

12 komentarzy:

  1. jaka śliczna biżuteria ;DD

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nigdy nie lubiłam złotej bizuterii, aż niedawno temu kupiłam sobie złotą bransoletkę i sówkę i powoli zaczynam się przekonywać, ale jedynie do starego złota :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pewnie fajnie się bawiłaś w Krakowie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękna !
    Pozdrawiam:*
    www.love-arts.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. świetna bransoletka, Wróciłam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. hehe skad ja to znam :D mnie też pieniądze długo się nie trzymają ;D Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. no, super wygląda w złocie, ja w chwili obecnej mam postój z powodu zbliżającego się egzaminu...
    ale myślę że niedługo coś wymyślę
    http://inspiracje-kombinacje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Jest awesome! ;*
    Obserwuje. **

    OdpowiedzUsuń
  9. super:) fajne! pozdrawiam i zapraszam na nowy post;]

    OdpowiedzUsuń
  10. Biedne ucho :)
    A bransoletka jest świetna :) Sama chętnie bym ją nosiła !

    OdpowiedzUsuń
  11. zawsze tak jest, im więcej człowiek ma rzeczy do zrobienia, tym bardziej jest zorganizowany ;) i szczęśliwie zmęczony jeżeli są to takie fajne rzeczy jak np zakupy:D
    przepiękna jest ta bransoletka, też chciałabym mieć taki talent:(

    OdpowiedzUsuń

Jeśli pokusiłaś/eś się o przeczytanie / obejrzenie mojego wpisu, zostaw po sobie jakiś ślad - ale NIE spamuj!
Nie piszcie "zapraszam do mnie", bo tak czy siak staram się odwiedzać blogi komentujących ;) a komentarze zawierające taką treść będą usuwane, podobnie jak te z treścią "obserwujemy?". Jeśli spodoba mi sie czyjś blog to dodam go do obserwowanych, nie trzeba mnie do tego nakłaniać.
I nie reklamować mi tu jakiś konkursów, bo zacznę gryźć!
Dziękuję za uwagę :p