wtorek, 28 maja 2013

sobota, 4 maja 2013

Po - Majówkowo...

Majówka jest okropna.
Paskudna pogoda...
Aż złapałam strasznego nerwa.
Humor beznadziejny...
Chodzę po domu i psioczę, że spędziłam cały tydzień w domu...
Nawet wyjście wczoraj na spacer skończyło się tym, że wróciłam do domu mokra jak kura, bo oczywiście złapała mnie ulewa, mimo że chwilę wcześniej świeciło słońce.

Dobrze, że jeszcze mam te swoje kochane koraliczki na których mogę się wyżyć!
Wyżyć artystycznie - oczywiście ;)


Żółciutki, słoneczny sutasz (soutache) na rozweselenie :)
Mam nadzieję, że słoneczko weźmie z niego przykład i zacznie w końcu cieszyć nas takimi intensywnymi barwami.

Pozdrawiam i życzę udanego weekendu.