sobota, 4 maja 2013

Po - Majówkowo...

Majówka jest okropna.
Paskudna pogoda...
Aż złapałam strasznego nerwa.
Humor beznadziejny...
Chodzę po domu i psioczę, że spędziłam cały tydzień w domu...
Nawet wyjście wczoraj na spacer skończyło się tym, że wróciłam do domu mokra jak kura, bo oczywiście złapała mnie ulewa, mimo że chwilę wcześniej świeciło słońce.

Dobrze, że jeszcze mam te swoje kochane koraliczki na których mogę się wyżyć!
Wyżyć artystycznie - oczywiście ;)


Żółciutki, słoneczny sutasz (soutache) na rozweselenie :)
Mam nadzieję, że słoneczko weźmie z niego przykład i zacznie w końcu cieszyć nas takimi intensywnymi barwami.

Pozdrawiam i życzę udanego weekendu.

2 komentarze:

Jeśli pokusiłaś/eś się o przeczytanie / obejrzenie mojego wpisu, zostaw po sobie jakiś ślad - ale NIE spamuj!
Nie piszcie "zapraszam do mnie", bo tak czy siak staram się odwiedzać blogi komentujących ;) a komentarze zawierające taką treść będą usuwane, podobnie jak te z treścią "obserwujemy?". Jeśli spodoba mi sie czyjś blog to dodam go do obserwowanych, nie trzeba mnie do tego nakłaniać.
I nie reklamować mi tu jakiś konkursów, bo zacznę gryźć!
Dziękuję za uwagę :p